5May/100
W zapomnienie
Było nas sześcioro. Poopierałyśmy się we dwójki. Przez około pół godziny masowałyśmy się i pieściliśmy. Było super! Wtedy przypomniałam sobie o moich prezentach. Każda para miała swój sprzęt i nie mogliśmy się pogodzić która ma zacząć. Było ciemno i stawałyśmy się coraz bardziej dzikie. Nie zważałyśmy już na to co czuje druga osoba i liczyliśmy tylko na przyjemność. Zaczęło się od niewinnej zabawy skończyło się na firstingu (..). Przez około trzy godziny po zdarzeniu nie mogłyśmy się pozbierać. Te namiętności, a nawet nie wiedziałyśmy co nami kierowało. Następnego dnia nie chciałyśmy o tym pamiętać i puściłyśmy to w zapomnienie.